piątek, 30 grudnia 2016

MODEL Z ZESTAWU EMPIRE FLAGELLANTS GW, MALOWANY NA OKOLICZNOŚĆ ŚWF 2016.

FLAGELLANT

      Uczestnictwo w Świątecznej Wymianie Figurkowej 2016 zmobilizowało mnie do pomalowania modelu imperialnego biczownika ze stajni GW. Dobór modelu nie był przypadkowy, wiązał on się z mętnym wspomnieniem kilku poklatkowych slajdów w mojej głowie, które określały azymut tego doboru. Quidamcorvus jest ojcem przełożonym projektu systemu WARHEIM FANTASY SKIRMISH - to pierwsze primo, drugie to fakt, że pamiętałem krótki fragment jego wypowiedzi, z której wynikało, że frakcja Łowców Czarownic to ulubiony skład tego systemu gry. Po wybiórczej lekturze księgi zasad okazało się, że biczownicy to komponent zespołu Łowców Czarownic gry WARHEIM FANTASY SKIRMISH. Tak się również złożyło, że kompletując mozolnie mój skład inkwizycyjny do uniwersum W40K, namiętnie wykorzystuje modele Flagellantów do wszelkich możliwych konwersji. I tak padło na ten model. Żałuje tylko, że ograniczyłem się jedynie do takiej dosyć powściągliwej podstawki, pierwotny projekt był mieszaniną rozmachu i czarnego poczucia humoru (stąd nieprzypadkowo te dyby). Nie pozwoliłem sobie jednak na tak zaawansowaną realizację z uwagi na pewne ograniczenia i uczciwe poczucie przyzwoitości, które karze ciężką prace szanować. Cieszę się, że miałem okazję pomalować figurkę człowiekowi, którego zapał twórczy i konsekwencja w tym co robi, pozwala na prowadzenie tak zaangażowanych projektów. Sam zaczynam lekturę księgi zasad systemu gry WARHEIM FANTASY SKIRMISH i postaram się zgromadzić przynajmniej jedną z wyszczególnionych tam frakcji i jeżeli przyjdzie mi grać w jakikolwiek system gry bitewnej, to będzie to właśnie ten, którego twórcą jest Quidamcorvus.

FLAGELLANT.

FLAGELLANT.


piątek, 23 grudnia 2016

Figurkowy Karnawał Blogowy - Edycja XXVIII: Świąteczna Wymiana Figurkowa 2016.






     Nie nadużywam ostatnio działalności blogowej, ułomny jestem w jej komentowaniu u innych i tak trochę dla ułagodzenia swojego poczucia winy a pewnie bardziej dla przyjemności, zaproponowałem swój udział w wydarzeniu pt Świąteczna Wymiana Figurkowa 2016. Od razu wypada podziękować za dopuszczenie mnie do tego eventu, ponieważ sam fakt mojego uczestnictwa oparty był na dużym kredycie zaufania, który nie mieścił się w absolutnie żadnym kryterium umożliwiającym udział w wzmiankowanym wydarzeniu.



     Jako, że w samej swojej istocie jest to wymiana figurkowa, nie tylko coś wysłałem, ale również coś otrzymałem - bardzo fajne coś. Samo rozpakowywanie paczki stało się przecudną przygodą, z uwagi na trud jaki mój darczyńca włożył w zabezpieczenie modelu i oznaczenie właściwej kolejności czynności jakie należało wykonać, aby poprawnie paczkę otworzyć. 


     Moim darczyńcą był Maciej z blogu The Fantasy Hammer. Tym większą przyjemność sprawił mi fakt, że właśnie od tego malarza otrzymałem figurkę, ponieważ wyjątkowo cenię sobie jego pracę i bezkompromisową paletę barw, jaką charakteryzuje się jego malowanie.

    
     Otrzymałem prześliczną konwersje figurki, która została opatrzona mikołajowymi atrybutami. Szczególnie zachwyca solidnie wypchnięty worek z prezentami, czerwona czapka zwieńczona białym pomponem oraz (co z uwagi na moje zboczenie jest szczególnie ważne) nieco okrojony lecz jednoznacznie się kojarzący pastorał z uroczą kurwaturą (czy jak kto woli krzywaśnią). Figurka oprawiona została w szklany klosz, przez co model stał się jedyną w swoim rodzaju ozdobą choinkową.


     Ślicznie dziękuję Macieju za ten wyjątkowy prezent.

wtorek, 11 października 2016

SKAVEN PLAGUE MONKS, 28 mm, vol. 1.

SKAVEN PLAGUE MONKS, 28 mm.
    Kiedy malowałem piątkę klanowych szczurków w czerwono-zielonych kubraczkach, postanowiłem uderzyć również  w malowanie skavenów ze składu Plague Monks (także w pięciu egzemplarzach). Nie chciałem malować ich klasycznie w zielonym monochromacie, dlatego pozwoliłem sobie jako dominujący zastosować kolor biały, okraszony zielonym z czerwonymi dodatkami. Jak wyszło widać na zdjęciu, chociaż warto podzielić się wrażeniami z malowania. Do obróbki miałem modele już mocno przechodzone, powierzchniowo niemal utopione w kleju, zatem to co z nimi zrobiłem to było czymś na kształt rewitalizacji. Malowało się ciężko, szczególnie do płaszcza w kolorze białym podchodziłem ze trzy razy i nawet na chwile obecną nie jestem zadowolony z efektu finalnego. Jak zobaczycie na zdjęciach mocno eksperymentowałem z bronią, chciałem z jednej strony pokazać rdzę, z drugiej zaś pomalować ją schludnie i po mojemu, efekt wyszedł nieco komiczny. Myślę, że na chwilę obecna będę malować wszystko tylko nie skavenów ze składu Plague Monks. 

SKAVEN PLAGUE MONKS, 28 mm.

poniedziałek, 10 października 2016

NIGHT GOBLIN, GAMES WORKSHOP, 28 MM, VOL. 1.

NIGHT GOBLIN, GAMES WORKSHOP, 28 MM.

     Na okoliczność takiego bardzo skromnego i absolutnie tymczasowego powrotu do malowania modeli GW systemu Warhammer Fantasy Battle, pozwalam sobie przedstawić łucznika nocnych goblinów, który właśnie wyszedł spod mojej ręki. Pomalowałem ich pięciu, są to modele w rzeźbiarsko nieco starszej estetyce (do tych nowszych nie mogę się przekonać), bardzo przyjemni w obróbce. Podstawka czeka jeszcze na wykończenie z uwagi na wykontekstowanie większej liczby goblinów. Ten z prawie odkrytą główka jest chyba moim ulubionym modelem tego składu (starsza estetyka jest taka bardziej optymistyczna, ponieważ jak pewnie sami widzicie figurki dosłownie promienieją w cudownych uśmiechach, czego absolutnie brakuje tym zachowanym w nowej formie przedstawienia). 

NIGHT GOBLIN, GAMES WORKSHOP, 28 MM.

NIGHT GOBLIN, GAMES WORKSHOP, 28 MM.

wtorek, 13 września 2016

WizKids, DWARVEN BERSERKER, 28 mm.

WizKids, DWARVEN BERSERKER, 28 mm.

     Tak, żeby było o czymś innym niż o moich bieżąco malowanych szczurkach, zaprezentuje coś co figurkowo  zdumiewa mnie do chwili obecnej i to na kilka cudownych sposobów . 

     Kiedyś dobry znajomy, pomny nietypowego mojego hobby, zwiedzając wysypisko złomu, znalazł stertę modeli manufaktury Wiz Kids (nie jestem pewien lecz kojarzę tego przedsiębiorcę z gry D&D). Kupił w cenie złomu, spakował wszystko w reklamówkę i przytargał to do miejsca w którym pracuje, co by się tym ze mną podzielić. Zdarzenie surrealistyczne, chyba nigdy nic mi się takiego w figurkowym hobby nie przytrafiło i jak sądzę nie przytrafi. Blisterków było ze trzydzieści, z pięcioma czy sześcioma wzorami modeli metalowych. 

WizKids, DWARVEN BERSERKER, 28 mm.

     Po bliższym obejrzeniu opakowań i samych modeli, zdumiałem się ponownie. Modele metalowe w skali 28 mm, może estetyką nie powalają, ale są to bardzo dobrze wykonane figurki z doskonale odwzorowaną rzeźbą, jak na  2001 rok, jakościowo nieodbiegające od obecnie odlewanych w tym samym surowcu. Najciekawsze jest jednak opakowanie, nie jestem sobie wstanie wyobrazić jak można było stworzyć wzór grafiki reklamowej, w oparciu o tak koszmarnie pomalowany model, który zamiast zachęcać do zakupu całkiem fajnej figurki, potrafi ją dokumentnie zohydzić.

WizKids, DWARVEN BERSERKER, 28 mm.

    Tak jeszcze przeglądając sieć w nadziei, że a nuż trafię na jakieś fajne zdjęcie z dobrze pomalowanym modelem manufaktury WizKids, zauważyłem, że tendencja malarska powiela wzorzec jakości malowania wyrwany żywcem z jego opakowania. Szykuje się zatem całkiem poważne wyzwanie malarskie ;-)

WizKids, DWARVEN BERSERKER, 28 mm.

     Dziś chciałbym zaprezentować tylko jeden z tych modeli (mam zresztą mały z nimi problem i albo go rozwiąże albo opiszę), DWARVEN BERSERKER do systemu gry (jak przypuszczam) MAGE KNIGHT.

    Tak trochę żywię nadzieje, że któryś z czytelników będzie posiadał wiedzę o tych modelach i zechcę się chociaż trochę nią podzielić.

niedziela, 11 września 2016

SZEREGOWY MANUFAKTURY GAMES WORKSHOP Nr 3.



SZEREGOWY SKAVEN MANUFAKTURY GAMES WORKSHOP.
      Jeszcze jeden z cudnych szczurów manufaktury GW. Jak poprzednio, taśmowo, bez zastosowania farb metalicznych, z podstawką do wykończenia. Zabawa w malowanie tych modeli, w momencie kiedy się nie przedawkuje, sprawia ogromną przyjemność i była doskonałą odskocznią od tego co malowałem dotychczas. Chyba nieco zajawiłem WFB, ponieważ ostatnie moje prace natchnęły mnie do przegrzebania pudeł z modelami i …, w następnej kolejności będzie piątka staroedycyjnych łuczników goblińskich, a potem (z dużym samozaparciem) może pokuszę się o rewitalizacje skaweńskich modeli Plague Monks.

SZEREGOWY SKAVEN MANUFAKTURY GAMES WORKSHOP.

piątek, 9 września 2016

SZEREGOWY SKAVEN MANUFAKTURY GAMES WORKSHOP.


SZEREGOWY SKAVEN MANUFAKTURY GAMES WORKSHOP.
     Kolejny z malowanych szczurków. Jak pewnie widać dominującym kolorem jest czerwony, który określa klanowe barwy szat malowanych postaci. Z modelami GW (przynajmniej w tym przypadku) nie trzeba było się specjalnie wysilać jeżeli chodzi o kwestie cieniowania. Rzeźba szczurkowej szmatki jest dobrze uwydatniona zagięciami, które doskonale nadążają konsekwencją za dynamiką i budową anatomiczną modelowanej postaci. 

Draperie szat malowałem następującymi kolorami z palety barw CITADEL:

- KHORNE RED,
- BLOOD RED (starsza farba CITADEL),
- MACHARIUS SOLAR ORANGE (starsza farba CITADEL),
- FLASH GITZ YELLOW,

    Nazwy kolorów podane są chronologicznie, od najciemniejszego do najjaśniejszego, tak jak malowałem rozjaśnienie. Malowanie pozostałych elementów opiszę przy okazji prezentacji pozostałych modeli szczurkowej braci.


SZEREGOWY SKAVEN MANUFAKTURY GAMES WORKSHOP.